Tagi

, , ,

Asturia i jej pogoda bywa złośliwa, przynajmniej w moim odczuciu. Bo kiedy w weekend liczyłam nawet nie na hiper słoneczną, ale bezdeszczową pogodę, bo planowałam wycieczkę do Salamanki, to przez 2 dni lało nieprzebłaganie ( jakoś łapać stopa  z parasolką nie bardzo mieściło mi się  w głowie – być może mój błąd, bo ktoś mógłby się prędzej zlitować nad taką przemokniętą ofiarą losu 😉 ). Kiedy zaś wciągu tygodnia mogłoby padać, bo nie robi mi pogoda różnicy aż takiej, to nie… świeci słońce i temperatura oscyluje w okolicach 20 stopni. Cóż więc, narzekać nie będę. Wybrałam się do Parku, jednego z największych w Oviedo – Parque de Invierno.

Jesień w Hiszpanii nie jest jeszcze złota, jest zielona z barwnymi plamami żółci i czerwieni, a wśród liści można zauważyć…. fioletowe krokusy. Tu i ówdzie ktoś się szwenda bez celu, ktoś czyta gazetę albo przysypia na ławce w słońcu. Jest ładna ta jesień, mimo, że nie złota i nie polska 😉

 

Reklamy