Tagi

, ,

Może to trochę kiczowate, nie wiem czy do końca w moim stylu. Ale będąc poza domem, o wiele bardziej się cieszę świętami. Może dlatego, że cały nastrój trzeba wykreować samemu, bo bez tego cholernego (dawniej) śniegu nie ma świąt dla Polaka 😉 Ale zapach piernika, wspaniałe towarzystwo, lepienie pierogów, żurek, i dziś wigilia słowacko-polsko-hiszpańska, w tradycyjnych hiszpańskim domu – cieszę się strasznie i nie mogę się doczekać.

Korzystając z okazji, chciałam wszystkim, którzy czytają, zaglądają i od czasu do czasu komentują moją pisaninę, życzyć radosnych, ciepłych i pełnych miłości świąt, trochę odpoczynku i wytchnienia i trochę szaleństwa. Dziękuję tym, którzy czytali, dziękuję tym, którzy poprawiali błędy, a przede wszystkim dziękuję osobom, które do pisania mnie zachęciły, bo bez nich nie byłoby tej stronki. Wszystkiego dobrego i do następnego wpisu, a ja lecę lepić pierogi 🙂

A ponieważ nie mogę znaleźć żadnej ładnej kolędy asturiańskiej, wrzucam wersję andaluzyjską i pochodzącą z Walencji.

 Feliz Navidad.

 

 

Reklamy